Choroby spowodowane myszką komputerową?
niedziela, maj 30th, 2010Mój wybór myszki komputerowej w ogromnej liczbie przypadków ograniczał się do zobaczenia ceny i wybrania tej, która jest najtańsza. Zmieniło się to jakiś czas temu, kiedy od znajomego dostałem w precenzie myszkę Logitecha o nazwie MX1000. Po prostu rewelacja. Niesamowita.
Pomijając już jej wygląd, który jest de fakto fantastyczny, to myszka jest bezprzewodowa i posiada wbudowany akumulator. Możemy zatem zapomnieć o ciągłym bieganiu do sklepu po bateria “paluszki”. Wsadzamy myszkę na noc do jej “stanowiska” - jakkolwiek, to nie nazwać i po problemie. Bateria myszki wytrzymuje bez żadnego dylematu prawie że tydzień, nie ukrywam dosyć intensywnego użytkowania.
Myszka komputerowa to, jak się w przyszłości okazało, także szalenie istotna częśc ergonomii - ponadto, że jest niewiarygodnie dokładna, to perfekcyjnie leży w ręce. W każdej chwili miałem problem z nadgarstkiem, do tego stopnia że zaczął mnie już boleć. Ergonomia tej myszki jest fantastyczna. A to, że myszka powodować ma możliwość różnorodne kontuzje, jak zwyrodnieniową stawów - wiedzą już chyba kobiety i mężczyźni. W szczególności przy intensywnym i długim graniu w dość szybkie gry rodzaju Unreal czy Doom, jest to nieprawdopodobnie ważne.
Myszka jest również dosyć ciężka, co sprawia że łatwo i stabilnie się nią steruje. Wiem tez, że wyszły jej nowsze modele, ale mając ją - kupiłem w jakimś sklepie internetowym wiele tygodni temu - nie mam pojęcia czego można więcej wymagać. Myszki komputerowe są de fakto bardzo istorne - uwierzcie mi, różnica między taką MX1000, a prostą mychą za 20zł jest kolosalna i dość znaczna. Polecam ten model każdemu.